Pomoc dla Patryka

Serdecznie prosimy naszych sympatyków o pomoc dla Patryka. Jest on naszym kolegą, młodym i dobrze zapowiadającym się ideowym człowiekiem, który poświęcał swoją młodość dla służby społecznej, jednak teraz walczy z boreliozą. Dlaczego tak bardzo potrzebna jest pomoc i dlaczego warto – o tym poniżej.

Informacje od Patryka:

Nazywam się Patryk Patey, jestem studentem Prawa UKSW, publicystą, działaczem społecznym, redaktorem portalu pikio.pl, należę do Polskiej Korporacji Akademickiej Aquilonia. Niestety ze względu na postępującą chorobę wszystkie te aktywności zmuszony byłem zawiesić.

Kiedy miałem 10 lat podczas pobytu na działce zostałem ugryziony przez kleszcza. Mimo braku rumienia rodzice prewencyjnie zawieźli mnie do szpitala, gdzie przeprowadzono badania na obecność boreliozy w moim organizmie. Badania nie wykazały jej obecności.

Żyłem dalej, uczyłem się, działałem społecznie i politycznie, byłem szczęśliwym, choć często bardzo zmęczonym człowiekiem. Uczestnictwo w zajęciach pozbawiało mnie energii dużo szybciej niż moich rówieśników a wykonywanie najprostszych czynności było dla mnie coraz większym wyzwaniem, z którym coraz gorzej sobie radziłem. Dodatkowo z roku na rok pojawiały się nowe, coraz bardziej uciążliwe niespecyficzne objawy wielonarządowe na czele z zaburzeniami kardiologicznymi, nerwicowymi i neurologicznymi przez które moje zachowania często odbiegały od normy a komfort życia był bardzo niski.

Latem 2016 roku nie byłem już w stanie chodzić, mówić czy myśleć. Jeden z lekarzy po przeanalizowaniu moich objawów i historii choroby zasugerował boreliozę i przeprowadzenie innych bardziej specjalistycznych badań na obecność bakterii, które można wykonać jedynie prywatnie.

Leczę się prywatnie metodą „ILADS”, która zakłada przyjmowanie antybiotyków nawet przez kilka lat aż do całkowitego ustąpienia objawów. NFZ uznaje tylko metodę „IDSA”, zakładającą przyjmowanie antybiotyków jedynie przez okres 3 tygodni. Dla niektórych, zwłaszcza świeżo-zakażonych taka terapia jest wystarczająca jednak ja i tysiące innych chorych do tych „szczęśliwców” nie należymy.

Od września 2016 roku rozpoczął się żmudny i bardzo kosztowny proces walki z boreliozą i licznymi towarzyszącymi jej koinfekcjami- najpierw preparatami ziołowymi oraz suplementami w większości sprowadzanymi z USA, a od stycznia również antybiotykami. Walka ta trwa do dziś.

Jest ona skuteczna, ale bardzo powolna i coraz droższa. Do tej pory miesięczny koszt mojego leczenia wynosił ok 3-4 tys. zł obecnie jest to już ok 5 tys. zł. To oznacza, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy na walkę z boreliozą wydamy ok. 30 tys. zł.

Niestety jest to suma przekraczająca finansowe możliwości mojej rodziny dlatego bardzo proszę wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc w walce z tą śmiertelną chorobą, która zbiera coraz większe żniwo w Polsce i na świecie.

W okresie trwania mojej choroby wielokrotnie stałem na granicy życia i śmierci, ale nigdy się nie poddałem, bo gorąco wierzę w wartość i sens ludzkiego życia.

Jest nim między innymi walka ze złem, a borelioza jest złem w czystej postaci i dlatego apeluję do wszystkich, którzy ten apel przeczytają, żeby wzięli w tej walce udział i pomogli mi zwyciężyć. Razem na pewno nam się uda.

Współpraca z 1HDW

Nawiązaliśmy współpracę z 1 Harcerską Drużyną Wodną im. kpt. ż. w. Mamerta Stankiewicza (Hufiec ZHP Bytom). W ramach partnerstwa nasi Sokoli będą mogli szkolić się na kursach żeglarskich prowadzonych przez Drużynę, korzystać z bazy nad Zalewem Przeczyckim, a także uczestniczyć w wydarzeniach wspólnie przez nas organizowanych.